Popular Tags:

grypa żołądkowa

15 września 2014 at 08:56

grypa-zoladkowa

Komiks częściowo na faktach wymieszanych chronologicznie. Otóż, faktycznie w środę złapałem jakieś świństwo i mnie zgięło. Na szczęście bez ekscesów, po prostu leżałem i cierpiałem po cichu. Co prawda nie mam szefa, ale jest Litza i jednak trochę pracowałem. Natomiast kiedyś, kiedy byłem jeszcze na etacie, mój ówczesny szef faktycznie kazał mi przyjść do pracy mimo grypy żołądkowej (jakoś nie przeraził go fakt, że jest to bardzo zaraźliwe – praca ma być zrobiona). Powiedziałem jednak, że absolutnie nie przyjdę i że kończę tę rozmowę, bo muszę puścić pawia.

Z głośniczka

Życie, życie… Grypa ścina, rzyg się leje, ale SHOW MUST GO ON!

pozdrawiam

Zuch

sygnaturka

Sprawdź też mój drugi blog – ZuchPisze.pl

KRRiT

10 września 2014 at 08:59

Dzisiejszy komiks jest komentarzem do tego artykułu opisującego nowe, świetne pomysły naszych urzędników. Trzeba też zwrócić uwagę na absurdalną rzeczywistość w jakiej oni żyją. Świadczy o tym m.in to zdanie:

„Płaci się za usługę powszechną, którą jest nadawanie atrakcyjnego programu mediów publicznych”

So much LOVE !!!

KRRiT

Z głośniczka

Dla ochłody ballada wszech czasów.

nadaje morsem

8 września 2014 at 10:17

nadaje-morsem

Wiedza poparta doświadczeniem jest gwarantem sukcesu.

A jeszcze polecam mój ostatni tekst. Jest krótki i fajny, wiec w sam raz na poniedziałek:

Obiadowy storytelling.

Z głośniczka

Nie pamiętam czy już linkowałem. Soundtrack z gry Deus Ex: Human Revolution. W grę nie grałem, ale muza jest świetna do pracy. W ogóle dawno nie grałem w takie jakieś fajne gry. Zastanawiam się mocno nad PS4, ale to wiecie, cały czas coś innego wypada.

fotel

5 września 2014 at 09:07

fotel

Śmiechem, żartem ale taki fotel znalazłby się faktycznie w niejednej firmie.

Z głośniczka

Trochę skrzypce, trochę redneck, trochę fajne.

spałeś?

3 września 2014 at 09:15

spałeś

Jesień się zbliża, to i takich sytuacji coraz więcej będzie.

Z głośniczka

Coby nie zasnąć z głośniczka dziś trochę blue grass :-)

fotoradar

26 sierpnia 2014 at 16:06

fotoradar

Fotoradar, mandaty, priorytety i prioryteciki…

Z głośniczka

Fajny kawałek, fajnego producenta, fajnie buja:

co by tu zjeść?

20 sierpnia 2014 at 10:08

co-by-tu

Wszyscy takich znamy. Ba! Niektórzy z nas może i są tacy???

Z głośniczka

Stare, dobre Stone Temple Pilots

ooo tak!

15 sierpnia 2014 at 18:28

ooo-tak

Pamiętam to uczucie jeszcze z czasów etatu. Jakoś tak często wypadało, że wypłata, która miała być w czwartek/piątek przychodziła w poniedziałek. No a to przedłużało agonię o dodatkowy tydzień… Takie lajf…

Z głośniczka

No ale jeśli ta wypłata już przyszła przed weekednem, to wtedy było prawdziwe DŻAMPERAŁD!!!

friday killer

8 sierpnia 2014 at 10:37

friday-killer

Bo weekend, a właściwie odwieczna, platońska idea weekendu jest bardzo delikatna. Jest jak mydlana bańka. Oj, jak niewiele trzeba, aby się rozpadła…

Z głośniczka

Jakaż przefajna muza. Do pracy, czy na wieczór jak wpadają znajomi na herbatę i biszkopty :-) Bardzo fajnie sobie leci w tle, a nie zamula. Przynajmniej mnie. Polecam.

pełen sukces

5 sierpnia 2014 at 09:30

pelen-sukces

To tak jakbyście mieli wątpliwości po co robi się wyjazdy integracyjne (oczywiście poza wrzucaniem wydatków w koszty).

Z głośniczka

Nie wiem jak u Was, ale w Poznaniu dziś straszna zmuła. Wczoraj było fajnie, słonecznie. Właściwie cały dzień spędziłem w Pubie Setka. Ale byłem w pracy, robiliśmy sesję zdjęciową na potrzeby Poznańskich Targów Piwnych. Generalnie do domu dotoczyłem się jakoś pod wieczór. A dziś? Leje od rana (w sumie to jak to piszę, to cały czas jest jeszcze rano). Enyłej – w taką pogodę lubię sobie posłuchać przymulaszczych kawałków, bo wtedy na takim mule zapominam, że mam muła i pracuję z przyzwyczajenia :-)