już nie mogę

juz-nie-moge

Mój dzień w jednym komiksie…

Z głośniczka

Ostatnio robię sobie tak, że włączam jakiegoś artystę i słucham jego kilku albumów pod rząd. A potem „powiązani wykonawcy” i następny. Dziś przyszła pora na Uriah Heep. Momentami niezapomniane szlagiery, momentami na maksa dziwnie.

 

poprawki

poprawki

Nie ma co się śpieszyć. Wiadomo przecież, że gdzie się grafik śpieszy, tam się account cieszy.

Z głośniczka

Mam takie wrażenie, że w rapie od jakichś piętnastu lat nic fajnego się nie wydarzyło. Te stare kawałki (jak np. ten Rakima) bujają i w ogóle, a te nowe to tak raczej meeehhh… Może dlatego przestałem słuchać rapu jakieś piętnaście lat temu :-)

 

ważne pytanie

wazne-pytanie

Są takie pytania, które im później padną tym gorzej. Dlatego to odkładamy i odkładamy, co powoduję, że ich zadanie będzie coraz cięższym wyzwaniem. Ja, na ten przykład, chyba już nigdy nie odważę się spytać jak mają na imię moi współpracownicy…

Z głośniczka

Lubię ten soundtrack, ale ja w ogóle lubię soundtracki.

 

gruba impreza

gruba-impreza

Moi drodzy, prawda bowiem jest taka, że jak informatycy zrobią imprezę, to światłowody gasną. Taka to gruba impreza.

Z głośniczka

Dziś z głośniczka motyw przewodni z gry, rewelacyjnej moim zdaniem gry, Far Cry 3. Kawałek świetnie oddaje klimat. Grałem dwa razy, a jeszcze muszę w 4 pyknąć.

 

nowy kalendarz

nowy-kalendarz

Kalendarz w biurze, to niezwykle ważna rzecz. Kalendarz jest mitycznym artefaktem odmierzającym czas do równie mitycznego urlopu oraz do weekendów. Nie możecie pozwolić, aby ktoś (konkretnie: szef) próbował Wam to odebrać. Ja na to nie pozwolę.

Dlatego, w trosce o Wasze zdrowie psychiczne, przygotowałem kalendarz, który zawiera wszystkie weekendy. Chciałem dorzucić kilka weekendów gratis, ale miłe panie z Empiku powiedziały, żebym nie przeginał. No a ja, jako człowiek wychowany w agencji reklamowej, nie posiadam asertywności i godzę się na wszystko, powiedziałem, że ok. Zatem liczbna weekendów się zgadza ze stanem faktycznym, choć niekoniecznie pożądanym. Tak to już jest, że dla jednych (szef) weekendów jest za dużo, a dla innych (cała reszta) jest za mało. Wszystkim się nie dogodzi. Ale dzięki kalendarzowi możecie to kontrolować, czy ktoś (szef) nie próbuje Wam czasem podpierdzielić jakiejś soboty.

Dodatkowym atutem, choć bądźmy szczerzy – w większości wypadków jest to akurat wada, możecie na każdy miesiąc dodać do kalendarza jakieś zdjęcie swojej biurowej ekipy. Ja do projektu powybierałem zdjęcia ze stocka, żeby pokazać Wam jak wygląda dobra zabawa w biurze (a tak naprawdę to nie mam kolegów). A tak, jak to mówią światowcy, bajdełej, to spoko by było zrobić sobie taką sesję stylizowaną na zdjęcia ze stocka, przybijanie piątki, pokazywanie na rosnące wykresy, śmieszne chłopaki z działu księgowego i windykacji robiących wyścigi na fotelach biurowych, ale tak żeby dziewczyny z obsługi klienta widziały. Sami wiecie o co chodzi.

Dodatkową wadą jest to, że każdy miesiąc jest ozdobiony jakimś moim komiksem. Starałem się wybrać te śmieszne, ale takich za wiele nie mam.

Na koniec zostawiłem chyba jedyną atrakcyjną wiadomość – aktualnie jest mega przecena na te kalendarze i kosztują naprawdę śmieszne pieniądze.

TUTAJ macie link do kalendarza pionowego.

TUTAJ macie link do kalendarze poziomego.

empik_zuch_kal_01 empik_zuch_kal_02 empik_zuch_kal_03 empik_zuch_kal_04 empik_zuch_kal_05 empik_zuch_kal_06

pozdrawiam

Zuch

komentarze_button

 

kartka świąteczna

kartka-swiateczna

Nadgorliwość charakteryzuje nowego pracownika lub idiotę. Ten pierwszy przeraża starszych stażem pracowników, bo pokazuje szefowi, że można. Ten drugi przeraża wszystkich.

Jest jeszcze opcja, że ma się nowy gadżet.

Z głośniczka

Uwielbiam, po prostu uwielbiam Kapelę Ze Wsi Warszawa. To co oni wyprawiają ze słowiańskim folkiem jest absolutnie fantastyczne. Tak samo jestem zakochany w soundtrackach z gier Wiedźmin.  Słowiańskie serce się raduje.

lekka modyfikacja

lekka-modyfikacja

Taki właśnie jest problem z tymi różnymi dietami. Każda dieta rządzi się jedną podstawową zasadą – trzeba je modyfikować, żeby w ogóle dało się to jeść.

Z głośniczka

W zeszłym tygodniu kupiłem sobie z sentymentu GTA Vice City na PS3, bo w Playstation Store było (może jeszcze jest) za 9 zł. Gra ma świetny klimacik, a soundtrack to bajka. Jak wsiadam do samochodu i włącza się Crockett’s Theme z Policjantów z Miami, to jadę aż się skończy, bo żal przerywać.