Popular Tags:

trybik w maszynie

23 października 2014 at 12:25

trybik

No i co zrobić? Pozostać w depresji czy wpędzić się w nową? Każdy trybik prędzej czy później zostanie postawiony przed takim dylematem.

Z głośniczka

Dziś temat z filmu „Django”. Świetny film, a kawałek jeszcze lepszy. Genialny numer. Ma w sobie klimat wszystkich westernów świata.

wzruszyłem się

21 października 2014 at 09:24

wzruszylem-sie

Nic nie szarpie kamiennego serca szefa, jak bezwzględne oddanie pracownika. Nic tak nie wzrusza, jak te szczenięce oczęta wpatrzone w oblicze prezesa. Ech…

Z zupełnie innej beczki: wszedłem w skład programu Autorzy Onetu, gdzie razem z publicystami, dziennikarzami i blogerami nie związanymi z Onetem, będę publikował od czasu do czasu moje felietony. Fajnie. Jak macie za dużo czasu to polecam mój ostatni tekst: „Wrzuć dziecko do kalendarza”.

Z głośniczka

Na pobudkę „Rock and Roll” Zeppelinów. Ja to chyba najbardziej lubię muzykę z czasów kiedy muzycy faktycznie potrafili grać na instrumentach.

krawat

16 października 2014 at 10:26

krawat
Początki bywają trudne, ale muszę przyznać, że wiązanie krawata to wciągające zajęcie. Za każdym razem (a razów tych zbyt wiele nie ma) robię inny węzeł, bo tak. Mam dwie aplikacje na ajfonie z instrukcjami i oddaję się węzłowemu szaleństwu. Ale pamiętam z liceum, że krawat zawiązany na egzaminy wstępne trzymał się jeszcze na maturę. A mam paru kolegów, którzy ten sam węzeł (dokładnie ten sam, nie taki sam) mieli jeszcze na każdą sesję na studiach, aż po obronę magiesterki. Ja na studiach już miałem inny węzeł, bo mi się niechcący rozwiązał i tata musiał mi zawiązać nowy…

Z głośniczka

Dziś kawałek z sądtrakó serialu „The Walking Dead”. Kawałek nie przypadkowo, bo z uwagi na akcję dawca.pl i FOX, która zachęca do podpisywania oświadczeń woli bycia dawcą. Jak dla mnie akcja bomba, tym bardziej, że jakoś ostatnio polubiłem temat zombi.

#zanimzostanezombi

 

inbox zero

14 października 2014 at 15:09

inbox-zero

Mój lodówkowy inbox zero tłumaczę sobie tym, że nie prowadzę konsumpcjonistycznego stylu życia :-)

Z głośniczka

Dziś z głośniczków w całej Polsce (dzięki mnie) leci DJ Shadow i zawsze świetne „Six Days”. Pyszna muzyka.

Finuu

13 października 2014 at 09:28

Dziś z nieco innej beczki. Zostałem poproszony o narysowanie komiksu o fińskim trollu, który zajada Finuu i ogólnie jest fajny. Razem ze mną do zadania przystąpiło troje innych rysowników: Rudit (pajnt), Głosy w mojej głowie oraz Porysunki. Każdy z nas dostał inny temat. Mi przypadła „rodzina”. Zadanie było o tyle trudne, że musiałem zamknąć się w jednej klatce, no i jak by nie było jest tu silny motyw produktowy. Poniżej możecie zobaczyć jak z tego wybrnąłem, a zaraz potem napiszę po co to wszystko.

Finu_zuch_rys_03b

Zacna krotochwila milordzie…  Ale do rzeczy: marka Finuu wchodzi na polski rynek, w tv leci reklama (szczerze, to chyba jeden z najfajniejszych spotów ostatnimi czasy). Dodatkowo Finuu organizuje konkurs na swoim fanpage’u.

Konkurs polega na stworzeniu własnego trolla wykorzystując specjalną aplikację. Zadanie nie jest trudne, choć pewną kreatywnością wykazać się trzeba. Jak jest konkurs, to są i nagrody. Skoro podmiotem lirycznym jest Finuu, to dobrze byłoby to na jakimś chrupiącym chlebie rozsmarować. A najlepszy chleb, wiadomo, własnej roboty. Toteż wygrać można wypiekacz do chleba. No i kubki, żeby sobie do takiego śniadania jeszcze kawę strzelić.

pozdrawiam

Zuch

PS – wpis jest efektem współpracy z marką Finuu.

helpdesk

10 października 2014 at 09:42

helpdesk

Dobra rada nie jest zła. Ot co.

Z głośniczka

Dziś z głośniczka lecą spokojne nuty. W końcu mamy piątek i nerwy jak postronki.

poniedziałek

6 października 2014 at 12:37

poniedzialek

Także ten… no… poniedziałek…

Z głośniczka

Rysunek przepełniony smutnymi emocjami, więc dla kontrastu wesoły, energetyczny kawałek.

jesień

1 października 2014 at 10:51

jesien

Jesień przyszła i uderzyła mnie spoconymi pośladkami w twarz. Jakże tego nie lubię kiedy wchodzi się np. o 9 rano do biura i  trzeba zapalać światło, bo jest ciemno jak w jakiejś norze programistów, czy innej serwerowni… No ale cóż po każdej jesieni (która trwa od października do marca) przychodzi w końcu wiosna. Więc – oby do wiosny.

Z głośniczka

A ja sobie dziś słucham starego hiphopu, bo tylko taki lubię.

odporny na mobbing

29 września 2014 at 10:47

mobbing-odporny

No niektórzy po prostu są odporni i już.

A z innej beczki – wysmażyłem wpis o tym jak wysmażyłem geekowskie naleśniki dla dzieci inspirowane Gwiezdnymi Wojnami. Polecam.

Z głośniczka

Jak kiedyś pojadę do Nowego Jorku (a zapewne pojadę, bo marzenia się jednak spełniają), to włączę sobie ten kawałek, założę słuchawki i wkroczę (dosłownie) na Piątą Aleje :-)

świetna wiadomość

25 września 2014 at 09:46

swietna-wiadomosc

Wiadomość, zaiste to świetna. Wszyscy pracownicy podskakują i stukają kopytkami z zachwytu.

Z głośniczka

Dziś kawałek „Like A Rolling Stone” nie kogo innego jak Boba Dylana. Kawałek pochodzi z albumu „Highway 61 Revisited” z 1965 roku. A skoro jesteśmy przy toczących kamieniach, to magazyn The Rolling Stone mieścił ten album na czwartym miejscu rankingu 500 Greatest Albums of All Time.