metamorfoza

14 stycznia 2015 at 11:49

Zaczyna się nowy rok i jak co roku przewijają się podobne sytuacje.

Po pierwsze – nikomu nie chce się pracować.

Po drugie – szef z pyszałkowatym uśmiechem na (opalonej podczas świątecznego wypadu w Alpy) twarzy mówi, że możemy dać z siebie więcej i że od tego będą zależały nasze premie.

Po trzecie – przez to „pod drugie” jeszcze bardziej nie chce nam się pracować.

Po czwarte – pogoda jest tak do bani, że to już jest przegięcie. Normalnie przyczajony Mordor, ukryty Sosnowiec… Chłoszcze złem. Przez co jeszcze bardziej nie chce się pracować.

Niestety są to warunki rozwoju dla wszelkiej maści junior brand managerów i accountów co przedawkowali „Magdę M” czy coś tam, nie wiem co się teraz ogląda. Krótko mówiąc: wartki strumień kretyńskich poprawek obmywa nas każdego dnia.

Przez to wszystko zaczynamy się robić jacyś melancholijni. Pojawiają się jakieś wspominki, plany na przyszłość postanowienia. Ja mówię, że w tym roku chciałbym znaleźć więcej czasu na czytanie. Detep mówi, że nie spocznie dopóki nie znajdzie czerni idealnej. Aga planuje morderstwo koleżanki, która wrzuciła na fejsa swoją udaną metamorfozę z Chodakowską. Dzień jak co dzień. Ale kątem oka zobaczyłem, że informatyk lekko przybladł – co było dość niepokojące u osoby, która od naprawdę dawna nie wychodziła z serwerowni na słońce – i cichaczem wymknął się z naszego pokoju. Kierowany wrodzoną ciekawością i najzwyklejszą nudą poszedłem za nim spytać się o co chodzi. Biedaczysko lekko przestraszone mówi, że boi się Agi. Ja mówię, że wszyscy się boją. Ale on mówi, że teraz boi się bardziej, bo on też ma za sobą udaną metamorfozę. Pomyślałem wtedy… No dobra, nie ważne co pomyślałem, ale szpetne to było. W każdym razie nie wiem po co, ale zapytałem go jaką metamorfozę przeszedł. Na co Łukasz pokazał mi swoje zdjęcie:

metamorfoza

pozdrawiam

Zuch

PS – więcej tego typu historii znajdziesz w mojej książce „Król biurowej klasy średniej”.

komentarze_button

sygnaturka

Sprawdź też mój drugi blog – ZuchPisze.pl

hula hop

8 stycznia 2015 at 11:29

hula-hop

Marzy mi się zrobienie takiego performance’u: zgromadzić w jakimś ruchliwym punkcie miasta stu informatyków, wmieszać ich w tłum i niech o określonej godzinie, nagle zaczną kręcić na brzuchach czy szyjach hula hop. Genialne! Tylko… jest jeden problem. Gdzie ja znajdę stu informatyków, którzy dadzą się namówić do wyjścia na świeże powietrze??? Mój performance chyba zostanie tylko w sferze artystycznych marzeń. Cóż, takie życie. Ale jakby co, to pomysł był mój.

Z głośniczka

Dziś przypominam kawałek jednego z moich ulubionych piosenkarzy Matisayahu – One Day. Fajne, oryginalne reggae ze współczesnym bitem. No i wszystko w żydowskim sosie, bo Matisyahu jest Żydem, a ja jestem judeosympatykiem i lubię reggae. Dla mnie idealne połączenie.

 

5 stycznia

5 stycznia 2015 at 12:43

postanowienia-noworoczne-2015

No tak to mniej więcej wygląda, rok za rokiem. Na moim drugim blogu (od kilku dni w nowej, ładniejszej oprawie graficznej) opublikowałem wpis o tym co – wg mnie – zrobić, aby nasze postanowienia zadziałały i nie śmiały się nam w twarz.

Z głośniczka

Na dobry początek roku, dobra pozytywna nuta z fajnym tekstem.

 

skończycie

17 grudnia 2014 at 11:32

skonczycie3

Szczerość nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.

Z głośniczka

Kawałek z czasów gdy miałem z 16, 17 lat. Bardzo mi się wtedy podobał. Zresztą dziś też. Stare dobre rapisko.

 

czy mi się wydawało

15 grudnia 2014 at 16:33

czy-mi-sie-wydawalo

Wydawało się. Wydawało się? A może jednak nie? Ale jeśli nie, to co to oznacza? Może lepiej nie wiedzieć? Może lepiej nie dopytywać? Nie drążyć tematu? Bo czy prawda jest zawsze najlepszym rozwiązaniem?

Z głośniczka

Tekst cały czas taki życiowy.

 

koszty

11 grudnia 2014 at 12:27

koszty

No tak, fiskus ciśnie, koszty rosną, przedsiębiorcy kombinują, karawana jedzie dalej. No, ale tak a propos staży, to cały czas uważam, że jest to świetna okazja dla młodych ludzi, żeby poznać działanie firmy i czegoś się nauczyć. Choćby tego jakich firm, czy ludzi unikać w przyszłości – bo to też jest bardzo ważna wiedza.

Jeszcze dwie rzeczy z tak zwanej kompletnie innej beczki.

1 – rozdaję klocki lego, i to nie byle jakie, ale takie wiecie za kilka stówek zestawy -> KREATYWNE ZABAWKI DLA DZIECI

2 – chciałbym się z Wami podzielić kilkoma wyrwanymi z kontekstu opiniami na temat mojej książki „Król biurowej klasy średniej”

Screen Shot 2014-12-11 at 11.07.15
Screen Shot 2014-12-11 at 11.07.53

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.08.19

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.08.30

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.10.41

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.11.37

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.12.43

 

 

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.13.35

 

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.18.53

 

 

 

 

Screen Shot 2014-12-11 at 11.18.15

 

 

 

Książkę można nabyć np. TUTAJ (papierek i ebook) oraz w księgarniach.

 


Z głośniczka

Widziałem plakat, że w marcu ma być Archive w Polsce, m.in. w Poznaniu. Zatem dziś Archive.

zrozumiałem

9 grudnia 2014 at 11:30

zrozumialem

Bywają takie momenty, że człowiek myśli: Ha! Zrozumiałem, wiem o co chodzi. Ale potem przychodzi refleksja czy aby na pewno? Czy to nie jest zbyt piękne? No i pojawiają się wątpliwości nawożone doświadczeniem i rodzi się z tego pulsujące pytanie: w którym miejscu źle odczytałem brief?

Aha, jeszcze chamski przekaz nadprogowy:

KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ! 

:-)

Z głośniczka

Znacie taki bardzo słaby zespół Black Eyed Peas? Takie hiphopolo, technorap ostatnio robili. Ale nie wiem czy wiecie, że to był kiedyś bardzo, ale to bardzo fajny zespół i mieli naprawdę fajne kawałki. Oto jeden z nich. Jak Wam się chce, to odszukajcie teledysk – świetnie tańczą, zwłaszcza pod koniec.

co oglądasz?

5 grudnia 2014 at 13:39

co-ogladasz_OLD

fifarafa

5 grudnia 2014 at 13:38

fifarafa_OLD

symetria

5 grudnia 2014 at 13:37

symetria_OLD